POWRÓT DO MENU

Aktualności

Uniwersytet Poezji Europejskiej

2020-03-06

Versopolis to międzynarodowa platforma, która powstała by wspierać młodych twórców i promować ich poezję poza granicami ojczystych krajów. Sieć działa od pięciu lat i zrzesza ponad 100 twórców. W ramach Uniwersytetu Poezji Europejskiej publiczność Festiwalu będzie miała szansę poznać poetki i poetów Versopolis oraz ich tłumaczki i tłumaczy na język polski.

11:00 | Helen Ivory i jej tłumaczka Krystyna Dąbrowska
prowadzenie: Dorota Skowrońska

Bohaterka wierszy Helen Ivory odkrywa dla siebie tajemnice rodzinnego domu, rzucając na swoich bliskich poetyckie zaklęcia, których źródłem jest baśniowa wyobraźnia, podświadomość zamieszkiwana przez stwory z obrazów Hieronima Boscha, a może nawet czarna magia. W średniowieczu za takie metafory groziłby jej stos. Dziś grozi jej co najwyżej piekło popularności, bo w świecie, w którym żyjemy, czarownice posiadają moc egzorcyzmowania. Średniowiecze kontra nudna i zakłamana mieszczańska ponowoczesność.

 

12.00 | Maarten Inghels i jego tłumacz Sławomir Paszkiet
prowadzenie: Małgorzata Lebda
Jednym z przywilejów, jakich dostępuje pisarz, a zwłaszcza poeta, jest życie zwielokrotnione. W każdym wierszu może być kimś innym, stwarzając próbne wersje siebie, posyłając je w świat − tzn. do czytelników − i obserwując, jak sobie radzą. Takim konglomeratem tożsamości jest Maarten Inghels, który powołał nawet Międzynarodowe Stowarzyszenie Oficjalnych Sobowtórów Inghelsa. Poczynania tej menażerii bacznie obserwuje i relacjonuje nam z zaświatów w tekstach pisanych po swojej śmierci. Zawikłane? Przeciwnie: poeta w krzywym zwierciadle ukazuje nam świat, w którym każdy może być kim i czym chce, Baudrillardowską procesję symulakrów, piekło banału, koszmar dowolności i nierozróżnialności.

 

13.00 | Samantha Barendson i jej tłumaczka Marta Eloy Cichocka
prowadzenie: Barbara Piórkowska
Tomik Samanthy Barendson jest − mimo swojej drobnej objętości − projektem głęboko przemyślanym i przeżytym, kompletnym i domkniętym, który można by nazwać „rekonstrukcją ojca”. Bohaterka wciąż niewiele o nim wie, ponieważ odszedł, gdy miała zaledwie dwa lata. Kolejne wiersze układają się w dramaturgiczny ciąg, a raczej w metaforyczny po-ciąg, którym córka wciąż zmierza na pogrzeb tego, który dał jej życie. Krajobrazy za oknem nakładają się na pejzaże pamięci, wypełniając puste miejsca po zmarłym i doprowadzając skład do stacji docelowej „Żyć”.

14.00 | Josep Pedrals i jego tłumaczka Marta Pawłowska
prowadzenie: Barbara Świąder-Puchowska
Są poeci, dla których literatura jest przestrzenią bezczasu, a wszystkie jej formy są równie żywe i skuteczne w mówieniu o najważniejszych ludzkich rozterkach. Należy do nich Josep Pedrals, którego rymowane, zrytmizowane wiersze przypominają pieśni średniowiecznych trubadurów. A może kataloński poeta tylko bawi się konwencją, testując naszą wytrzymałość na patynę i patos? Nawet jeśli tak jest, jego wiersze skłaniają do refleksji nad granicami eksperymentu w sztuce i kultem awangardyzmu, wykreowanym przez nowoczesność.

Archiwum Aktualności